PARYŻ
Przewodnik turystyczny
Trasa 6. Place de la Concorde – Muzeum d’Orsay – Muzeum Luwr – Place de la Concorde, cały dzień.

Z Placu Zgody przechodzimy przez Pont de la Concorde na drugi brzeg Sekwany, za nim skręcamy w lewo i nabrzeżem Anatola France’a dochodzimy do muzeum d’Orsay. Charakterystyczny budynek dawnego dworca kolejowego, ozdobiony od strony Sekwany dwiema symetrycznie umieszczonymi tarczami zegarowymi, od 1986 r. wykorzystywany jest na muzeum, gromadzące zbiory sztuki od roku 1848 do 1914 r.
Pierwsze zdjęcia turyści zwykle robią na sporym dziedzińcu
przed muzeum, ozdobionym figurami, symbolizującymi kontynenty. Młodzi
zwiedzający zatrzymują się przy bardzo ekspresyjnych rzeźbach konia, nosorożca i
młodego słonia, autorstwa Emmanuela Frémieta.
Duży hol gromadzi zwykle kilka wycieczek i sporo gości indywidualnych, więc trzeba się liczyć z czekaniem w kolejce, najpierw do kontroli antyterrorystycznej, potem do kasy. Już tutaj można zaopatrzyć się w folder informacyjny po muzeum, ale gdy ktoś tego nie zrobi w holu, może broszurkę dostać w jednym z licznych stoisk we wnętrzu. Po zakupieniu biletów trzeba w szatni (na prawo) zostawić odzież, a zwłaszcza większe torby czy plecaki. Jeszcze kontrola biletów i wchodzimy do wielkiej, jasnej i przestronnej hali głównej. Stałe kolekcje d’Orsay prezentowane są na trzech poziomach: na parterze prezentowane są dzieła z lat 1848-70, następnie zwiedza się II piętro, gdzie zgromadzono prace impresjonistów, postimpresjonistów, ekspresjonistów i nabistów, na końcu zaś poziom środkowy, z dziełami naturalizmu i symbolizmu, Art Nouveau, i z eksponatami z początków kinematografii i fonografii.
Zwiedzanie rozpoczynamy od alei centralnej, poświęconej na
zaprezentowanie bogatej kolekcji rzeźby francuskiej sprzed 1870 r. Mijamy
usytuowane po prawej stronie dzieło znakomitego francuskiego animalisty
Antoine-Louisa Barye Lew i dochodzimy do rzeźby Jamesa Pradiera Safona.
Kolejnym twórcą, którego prac nie można przegapić w alei centralnej, jest
Jean-Baptiste Carpeaux: najpierw widzimy posągi czterech kobiet, podtrzymujących
kulę ziemską – jest to fragment znanej nam już Fontanny Czterech Kontynentów z
Ogrodu przy Obserwatorium (trasa 5), a dalej, na ścianie z lewej strony –
oryginał słynnego Tańca, którego kopia zdobi fronton Opery Paryskiej
(trasa 3).
Sama Opera także stanowi w pewien sposób obiekt muzealny w d’Orsay: jako wybitne dzieło architektoniczne Belle Epoque trafiła do ekspozycji w postaci makiety, umieszczonej na samym końcu głównej alei. Przed przekrojem budynku – umieszczona pod podłogą i przykryta szkłem makieta dzielnicy, w której znajduje się Opera. Po prawej stronie – model operowej sceny.
Wracamy przez amfiladę sal z prawej strony centralnej alei. Tutaj usytuowane są dzieła sztuki użytkowej oraz malarstwo klasyczne, romantyczne i akademickie, a także znamionujące początki symbolizmu. W pierwszej sali (od strony modelu Opery) na pewno zwrócimy uwagę na wczesne dzieła Edgara Degasa, szczególnie bardzo znany portret rodziny Bellelii. Inny portret, należący do klasyki II połowy XIX w., jest dziełem akademika François-Xavier Winterhaltera i przedstawia piękną żonę rosyjskiego kompozytora, Rimskiego-Korsakowa. W sąsiedniej sali znany obraz z okresu romantyzmu Eugène Delacroix – Polowanie na lwa i obok dzieła klasyka Jeana-Auguste-Dominique Ingresa (m.in. Źródło).
Przechodzimy do sal z lewej strony alei centralnej. Kilka pierwszych sal (poprowadzonych w dwóch równoległych ciągach) poświęconych jest na prezentację najlepszych obrazów XIX-wiecznego realizmu. Wzruszający jest Wieczorny Anioł Pański Jean-François Milleta, urodzonego i wychowanego na wsi, pokazującego wiejski krajobraz z nadzwyczajnym uczuciem. Obok całą salę zajmuje twórczość Gustave Courbeta, a wśród zamieszczonych tam płócien największe wrażenie robi Pogrzeb w Ornans i Pracownia artysty. W tym ostatnim obrazie malarz przedstawił alegorię kilkunastu lat swego bujnego życia. Obraz smutny, nawet ponury, jakby antycypujący przyszłe wydarzenia: po upadku Komuny Paryskiej Courbet, znany ze swych antynapoleońskich przekonań został oskarżony o zorganizowanie obalenia kolumny na Placu Vendôme i zniszczenie pomnika cesarza. Skazano go na pokrycie kosztów odbudowy i banicję. Malarz został całkowicie zrujnowany finansowo i moralnie i wkrótce potem zmarł.
Następne pomieszczenie ukazują początki impresjonizmu. Zacznijmy od najbardziej znanych dzieł tego okresu i przede wszystkim obejrzyjmy skandalizującą Olimpię Edouarda Maneta, na której przestawiona jest leżąca na łożu naga kobieta w butach na wysokim obcasie i z aksamitką na szyi. Obok służąca Murzynka z kwiatami, na łóżku stoi czarny kotek. Obraz – jak na tamte czasy – mocno nieprzyzwoity, w dodatku wszyscy doskonale wiedzieli, jakim zawodem para się (oprócz pozowania do obrazów Maneta) mademoiselle Victorine. W tym samym pomieszczeniu wiszą jeszcze inne znane obrazy Maneta – Balkon, Flecista, Portret Emila Zoli, Portret Pani Manet, Lola z Walencji. Najsłynniejszy obraz tego malarza, stanowiący niejako wizytówkę d’Orsay – Śniadanie na trawie – zobaczymy na drugim piętrze. Tymczasem przez ścianę z Manetem znajduje się dzieło jego przyjaciela Claude Moneta (z którym, przez podobieństwo nazwisk, często bywa mylony) – stanowiące nieco żartobliwe nawiązanie do obrazu Maneta. To dwa ocalałe fragmenty Śniadania na trawie Moneta, obrazu malowanego kilka lat po skandalu, jaki wywołało Śniadanie Maneta. Tym razem wszyscy są ubrani, nawet eleganccy, przy czym jedna z par sprawia wrażenie, że ich eleganckie ubranie zostało włożone właśnie przed chwilą...
Zasmakowawszy w dziełach, których autorzy współtworzyli jeden z najpopularniejszych kierunków malarstwa – impresjonizm – podążamy czym prędzej w kierunku ruchomych schodów, wiodących na II piętro. Po drodze jeszcze warto rzucić okiem na ekspozycję (na lewo od makiety Opery), związaną z działalnością wybitnego XIX-wiecznego architekta, Eugène Violett-le-Duca, znanego m.in. z rekonstrukcji zniszczonych części katedry Notre-Dame.
Śniadanie na trawie Maneta jest głównym dziełem, które rzuca się w oczy po wejściu do pierwszej sali impresjonistów. Ale nie jest to bynajmniej obraz impresjonistyczny: powstał w 1863 r., stanowi nawiązanie zarówno do dzieła Tycjana Wiejski koncert, jak i grafiki Marcantonio Raimondiego Sąd Parysa, z którego Manet zaczerpnął zarówno upozowanie głównych postaci, jak i ich gesty. Skandal, jaki wybuchł po jego zaproponowaniu na wystawę, skłonił Maneta i jego przyjaciół do stworzenia niezależnej wystawy (Salon Odrzuconych), gdzie pokazywano dalekie od akademickiej poprawności obrazy.
Impresjonizm
Kierunek w sztuce, zapoczątkowany w Paryżu, przejawiający się głównie na przełomie XIX i XX wieku, cechujący się subiektywizmem w odtwarzaniu własnych wrażeń (impresji), głównie powstających w plenerze wiejskim i miejskim, także w charakterystycznych wnętrzach epoki (ale nie w atelier). Wywodził się pośrednio z malarstwa i rzeźby okresu romantyzmu, związany był z rozwojem fotografii i, w pewien sposób, także sztuki japońskiej. Nazwa kierunku wzięła się od pokazanego wraz z innymi młodymi malarzami tamtej epoki w 1874 r. obrazu Claude Moneta Impresja – wschód słońca. Obrazy impresjonistów charakteryzują się specyficznym pełnym plam i niejednoznaczności traktowaniem kolorów, grą światła i cieni, programowym odejściem od akademickiego realizmu. Głównymi przedstawicielami impresjonizmu byli, poza Monetem, Camille Pissarro, Alfred Sisley, Pierre-Auguste Renoir, Edgar Degas, Berthe Morisot i Marie Cassatt. Pod wpływem impresjonizmu tworzyli także, w pewnych okresach swej twórczości, Edouard Manet, Paul Cézanne, Paul Gauguin, Vincent van Gogh, a w Polsce – Aleksander Gierymski, Olga Boznańska, Józef Pankiewicz, Władysław Podkowiński.
Impresjonizm malarski wywarł także wpływ na inne kierunki sztuki, przede wszystkim muzykę (Claude Debussy, Maurice Ravel, Paul Dukas, Karol Szymanowski) oraz literaturę (Paul Verlaine, Maurycy Maeterlinck, Kazimierz Tetmajer).
Tymczasem impresjonizm jako kierunek artystyczny zaczął się, a przynajmniej został nazwany nieco później, a początek dało mu dzieło Claude Moneta pt. Impresja: wschód słońca, powstałe w 1872 r., także bardzo krytykowane przez oficjalnych znawców. Dziś stanowi najważniejszy obraz w paryskim muzeum Marmotan.
W następnej sali pokazywane są główne dzieła Edgara Degasa. To jeden z głównych reprezentantów impresjonizmu, miłośnik tancerek i muzyków, autor pokazywanych tu Lekcji tańca, Prasowaczek, Orkiestry w Operze, Absyntu, a także rzeźb, spośród których największą sławę zdobyła brzydka jak noc, ale za to ubrana w stanik i taftową sukienkę Czternastoletnia tancerka, pokazywana wraz z innymi dziełami tego artysty w specjalnej gablocie na środku sali.
Jednym z najbardziej francuskich twórców impresjonistycznych był Anglik (ale urodzony i wychowany w Paryżu), Alfred Sisley. W kolejnym pomieszczeniu jego Powódź w Marly i Zima w Louveciennes sąsiaduje z pochodzącym z Antyli “papieżem impresjonizmu”, Camille Pissarro, autorem m.in. dzieła Czerwone dachy.
W tej sali i następnej prezentowana jest może najpiękniejsza kolekcja całego d’Orsay – dzieła Renoira i Moneta. Z lewej strony, obok wejścia – urocza Huśtawka, dalej Kąpiące się Pierre-Auguste Renoira, a na wprost wejścia, też po lewej, widzimy najlepsze dzieło impresjonizmu Zabawa w Moulin de la Galette tego samego autora. Po przeciwnej stronie – Wjazd pociągu na dworzec St.Lazare Claude Moneta. Mijamy salę, gdzie eksponowane są rzeźby Degasa i Renoira (chyba jednak byli lepszymi malarzami!) by w kolejnym pomieszczeniu odnaleźć cykl Moneta Katedra w Rouen, ukazujący tę samą fasadę świątyni malowaną w różnym oświetleniu, w różnych porach dnia i roku. Obok obraz z cyklu Nenufary Moneta (reszta cyklu eksponowana jest w muzeum Orangerie w ogrodach Tuileries). W sąsiedniej sali odnajdziemy m.in. Dziewczęta przy fortepianie Renoira.
Układ ekspozycji ma mniej więcej charakter chronologiczny. Dochodzimy teraz do dzieł Paula Cézanne’a, spośród których najwięcej osób zatrzymuje się przy Grających w karty. W następnym pomieszczeniu na wprost wejścia dwa duże panneaux Henri Toulouse-Lautreca, pokazujące nocne życie Montmartru. Pastele (Renoir, Degas, Manet) eksponowane są obok w pokoju o ściemnionym świetle. I za chwilę następne bardzo znane dzieła, autorstwa Vincenta van Gogha, w tym bardzo znane autoportrety, Kościół w Auvers-sur-Oise i Pokój artysty w Arles i Portret doktora Paula Gacheta.
Skręcamy w pasaż prostopadły do dotychczasowego kierunku. Przed nami dzieła najbardziej znanego i uznanego artysty “prymitywnego” – Henri Rousseau, zwanego Celnikiem. Najbardziej niesamowita jest jego Zaklinaczka węży. Nie przypadkiem sąsiadem Celnika jest Paul Gauguin – nie można przegapić Portretu artysty z żółtym Chrystusem oraz Kobiet z Tahiti. Spośród eksponowanych dalej post-impresjonistów na pewno zwrócimy uwagę na punktualistyczne dzieła Cyrk Georgesa Seurata, Czerwona boja i Kobiety przy studni Paula Signaca oraz Przepych, spokój i rozkosz Henri Matisse’a.
Schodami zwykłymi lub ruchomymi przedostajemy się na poziom środkowy. Tutaj najpierw obejrzeć można wystawę prasy z przełomu XIX i XX wieku i wystawę fotografii z tego samego okresu, od pierwszych dagerotypów z 1839 r. do wojny w 1914 r. Prezentowane są także pierwsze aparaty filmowe. Po prawej stronie od schodów znajdziemy cykl dzieł słynnych artystów zagranicznych, m.in. Böcklina, Burn-Jonesa i Klimta. Środkową część i prawy taras zajmują rzeźby Auguste Rodina, Emmanuela Frémieta i Camille Claudel. Na lewym tarasie dalsze dzieła rzeźbiarskie, a wśród nich dwa, których nie można przegapić: Herkules-łucznik Antoine Bourdelle’a i Biały niedźwiedź Françoisa Pompona. Tutaj też, w salach w głębi prawego skrzydła, znajdziemy dzieła nabistów, m.in. Pierre Bonnarda (Partia krykieta, Loża) oraz przedmioty sztuki użytkowej. Na tym samym poziomie znajduje się piękna restauracja z oryginalnym wystrojem wnętrza z epoki fin-de-sièclu.
Schody sprowadzają nas na poziom podstawowy. Tutaj możemy zrobić zakupy – pamiątkowe reprodukcje dzieł sztuki, albumy, monografie poszczególnych artystów, przewodniki w różnych językach i rozmaitych cenach (a nawet w różnych technikach, w tym multimedialne) pozwolą nam wyjść z muzeum i jeszcze nieraz do niego powracać, choćby wspomnieniami.
Przed nami jeszcze daleka droga i jeszcze większe muzeum –
największe na świecie: Luwr. Przechodzimy nad Sekwaną przez Quai Anatol
France i Quai Voltaire (trasa nr 2) do Pont du Carrousel, którym
idziemy na drugą stronę Sekwany, na Plac Karuzeli, skąd do Piramidy Pei,
osłaniającej główne wejście do Luwru. Stajemy w kolejce do “bramki”
antyterrorystycznej, a po zejściu do głównego holu
– w kolejce do kasy. Największy tłok jest
zawsze zaraz po otwarciu muzeum i po 15-tej, kiedy rozpoczyna się okres
obowiązywania taryfy ulgowej. Dobrym dniem do zwiedzania Luwru jest środa, kiedy
to muzeum czynne jest do 22-giej. Nocturnes w Luwrze mają wielki urok, po
18-tej nie jest tak tłoczno jak w środku dnia, no i można skorzystaæ
ze zniżek. Nocne zwiedzanie możliwe jest także w poniedziałek, ale niekiedy w
ten właśnie dzień część kolekcji jest zamykana. We wtorek Luwr jest nieczynny.
Do holu Napoleona pod Piramidą Pei można dostać się także przez Galerię Karuzeli (La Galerie du Carrousel du Louvre), dokąd wschodzi się bezpośrednio z peronów metra Palais Royal – Mousée du Louvre, lub od ul. Rivoli nr 99. Ten pasaż handlowy (16.000 m2 powierzchni) daje pomieszczenie 30-tu placówkom, wśród których są rozmaite butiki, księgarnie, bary, a także pomieszczenia konferencyjne. Głównym akcentem w wystroju wnętrza (projekt: Michel Macary) jest nawiązująca do holu głównego Odwrócona Piramida, stanowiąca oryginalny świetlik pasażu handlowego. Duże wrażenie robi kontrast tej super-nowoczesnej konstrukcji z odsłoniętymi i prezentowanymi tu publiczności fragmentami średniowiecznej fortyfikacji z czasów Karola V, z drugiej połowy XIV wieku.
To właśnie ten władca nadał wcześniejszej twierdzy charakter obronnej rezydencji, gdzie znalazły się pierwsze zbiory – księgi z królewskiej biblioteki i oraz klejnoty koronne. Muzeum zbiorów sztuki w Luwrze datuje się z czasów renesansowego króla Franciszka I, który polecił przenieśæ tu gromadzone przez siebie dzieła ze swojej rezydencji w zamku Fontainebleau. Wśród malowideł olejnych znalazły się m.in. te, które do dziś są ozdobą Luwru, w tym – Mona Lisa Gioconda Leonarda da Vinci. Za czasów Ludwika XIV w zbiorach Luwru było już 2500 obrazów. Już Ludwik XVI zamierzał przeznaczyæ pałac na muzeum, ale decyzję administracyjną w tej sprawie podjęła dopiero rewolucyjna Konwencja, otwierając w 1793 r. dla publiczności zbiory, zgromadzone w Wielkiej Galerii. Za czasów Napoleona I Luwr stał się największym muzeum świata, dzięki temu, że cesarz nakładał na podbite przez siebie kraje daninę w postaci dzieł sztuki. Po upadku Napoleona, alianci w 1815 r. nakazali zwrot zagrabionych przez Francję dzieł, ale jego następcy nadal dbali o powiększanie zbiorów, w efekcie czego ich katalog dziś liczy przeszło 300.000 pozycji. Choć w stałej ekspozycji jest zaledwie około jedna dziesiąta kolekcji, jednakże liczba ta wykazuje wyraźnie, że nie jest możliwe zapoznanie się z muzeum w czasie jednej, choćby nawet długiej wizyty. Dlatego też zwiedzający Luwr po raz pierwszy zazwyczaj ograniczają się do tego, że starają się nie przegapić najważniejszych dzieł, po drodze niejako zapoznając się z resztą, część “odpuszczając” całkowicie. Nie inaczej postąpimy i my tym razem.
Poniższe propozycje zwiedzania należy traktować naturalnie bardzo luźno: ani kolejność, ani nawet wybór proponowanych do obejrzenia dzieł nie są obligatoryjne, zwłaszcza, że w Luwrze łatwo się zgubi
ć i ominąć niektóre sale. Na szczęście, większość podstawowych kolekcji, a nawet niektóre co ważniejsze pojedyncze dzieła, mają swoje drogowskazy. Niestety, w największym muzeum świata od kilku lat trwa przebudowa, niektóre części pałacu są przebudowywane i pewne sale są zamknięte, a niektóre dzieła przenoszone do tymczasowych pomieszczeń.Z holu Napoleona pod piramidą prowadzą wejścia do trzech skrzydeł, na jakie podzielony jest Luwr: z prawej skrzydło Denona (Dominique Vivant Denon był jednym z dyrektorów Luwru, towarzyszył Napoleonowi w czasie jego wyprawy do Egiptu i pozostawił podstawowe dla egiptologii dzieło Description de l’Egypte), na wprost – skrzydło Sully, na lewo – skrzydło Richelieu, włączone do muzeum dopiero ostatnio, po przeniesieniu w latach 80-tych znajdującego się tu Ministerstwa Finansów do nowej siedziby. Zostaniemy poproszeni o odniesienie do szatni wierzchnich ubrań, a ręcznego bagażu (torby, plecaki, parasolki) do przechowalni.
Zacznijmy zwiedzanie od skrzydła Denona, gdzie znajduje się najwięcej “obowiązkowych” punktów Luwru. Poprowadzą nas do nich drogowskazy. Zacznijmy od parteru, od działu rzeźby.
Po niewielkich schodach wchodzimy do sal parteru. Idąc w lewo, w stronę skrzydła Sully, mijamy sale rzeźby greckiej, etruskiej i rzymskiej, a potem hellenistycznej. W sali etruskiej jednym z najpiękniejszych dzieł jest słynny Sarkofag małżonków z VI wieku. W kolejnej sali wśród oryginałów z V w p.n.e. warto zwróci
ć uwagę na fryz pochodzący z Partenonu, przedstawiający grupę dziewcząt, oferujących Atenie pięknie wyszywany żagiel. Rzeźba jest dziełem Fidiasza. W lewo – sala Kariatyd, dawna sala reprezentacyjna pałacu królewskiego, przebudowana przez Pierre Lescota. Tutaj Molière w 1568 r. po raz pierwszy grał dla króla Ludwika XIV. Pomieszczenie zdobią cztery figury kariatyd Jeana Goujon, podtrzymujące lożę dla orkiestry. We wnętrzu kopie rzeźb Lizypa, Diana z Wersalu, Trzy Gracje i ŚpiącySchodami Molliena (Escalier Mollien) wchodzimy na pierwsze piętro, prowadzeni przez drogowskazy, wiodące do Jocondy, jak Francuzi nazywają Monę Lizę. Zostawiamy po prawej ręce zwykle dość zatłoczoną kawiarnię, wchodzimy do działu malarstwa włoskiego, usytuowanego w Wielkiej Galerii, dawniej łączącej Luwr z Pałacem Tuileries. Galeria włoska ma układ chronologiczny; stosunkowo najmniej jest tu dzieł trecenta, czyli wieku XIV i wcześniejszych. Warto zauważy
ć wielki, bizantyjski w stylu obraz mistrza Cimabue (Cenni di Peppo) Madonna z aniołami, datowany na ok. 1280 r. Z początków XIV w. pochodzą dzieła “franciszkańskiego” cyklu Giotta. Quatrocento (wiek XV) rozpoczynają dzieła Fra Angelica i Piero della Francesca. W tej samej sali znajdziemy obrazy innych mistrzów początków Renesansu: Boticellego, Belliniego, Antonella da Messine, Tycjana, Tintoretta i pierwsze trzy z pięciu prezentowanych w Luwrze dzieł Leonarda da Vinci: Madonna z Dzieciątkiem, Madonna w jaskini i Święta Anna Samotrzecia. Warto spojrzeć na Wiejski koncert Tycjana – jak już wiemy, inspirował on powstanie Śniadania na trawie Maneta.Sąsiednie pomieszczenie to arcydzieła dojrzałego Renesansu. Prezentowane jest to m.in. jedno z największych (pod względem powierzchni) malowideł Luwru – Gody w Kanie Galilejskiej Véronèsa i najsłynniejszy obraz świata, dzieło Leonarda da Vinci – Mona Lisa Gioconda. Tutaj zawsze gromadzi się największy tłum, błyskają flesze aparatów fotograficznych, a wieloznaczny uśmiech Mony Lisy wywołuje od setek lat tysiące komentarzy.
Portret Lisy Gerhardini powstał w latach 1503-05 na zamówienie florenckiego kupca Giocondo, ale nigdy nie trafił do jego rąk. Choć w zasadzie wiemy o tym obrazie wszystko – nadal więcej stawiamy pytań niż otrzymujemy odpowiedzi. Gioconda nie jest ani piękna, ani specjalnie tajemnicza, jej ciemny strój i smutny uśmiech związany jest z żałobą po stracie córki, fantastyczny pejzaż z tyłu to okolice Florencji. Ale dlaczego Leonardo woził ze sobą po świecie to akurat płótno? Co łączyło go z kobietą na portrecie? Dlaczego nawet w ostatnich latach życia, kiedy już zapłacił za płótno król Franciszek I, zawarta w umowie klauzula pozwalała Leonardowi posiadaæ obraz aż do śmierci?. I najtrudniejsze pytanie: dlaczego akurat ten obraz wywołuje tyle emocji, jest aż tak symboliczny?
W tej samej sali wisi jeszcze jeden obraz Leonarda – szkic do portretu Św. Jana Chrzciciela. Choć przyćmione sławą Jocondy, są tu też inne wspaniałe dzieła, m.in. Zaśnięcie Matki Boskiej i Wróżka Caravag
gia. Wśród arcydzieł malarstwa włoskiego są także słynne prace Rafaela – Piękna ogrodniczka i Portret Baltazara Castiglione i Złożenie do grobu Tycjana.W sąsiedniej sali kilkadziesiąt dzieł renesansowego malarstwa europejskiego, w tym prace sławnych Hiszpanów, m.in. Velasqueza, Murilla i Domenikosa Theotokopulosa, znanego jako El Greco. Szczególne wrażenie robi jego Chrystus ukrzyżowany w otoczeniu donatorów. Angielskie malarstwo reprezentują m.in. Thomas Gainsborough i Joshua Reynolds.
Malarstwo francuskie reprezentowane jest w Luwrze najpełniej,
a jego kolekcja składa się z najbardziej reprezentatywnych dzieł. Na pierwszym
piętrze poznajemy prace w dużych formatach. Są to przed wszystkim prace
Jean-Louisa Davida, od Przysięgi Horacjuszy z 1785 r., poprzez
Koronację Napoleona, aż po Portret Madame Récamier. Jednym z bardziej
znanych obrazów jest Wielka odaliska Jean-Auguste-Dominique Ingresa,
nazywanego “malarzem kobiecych pleców”. Prawdziwie romantyczny dramatyzm wyraża
wielkie płótno Théodora Géricault Tratwa Meduzy, pokazujące rozbitków,
żyjących, umierających i już zmarłych na tratwie, spuszczonej na morze w czasie
katastrofy fregaty “Meduza”. Moment, wybrany przez artystę to chwila, w której
na horyzoncie pojawia się statek “Argus”, który uratuje rozbitków. Równie
dramatyczne są sceny, pokazane w dziełach Eugène
Delacroix Wolność prowadząca Lud na barykady, Śmierć Sardanapala i
Masakra na Scio. Inny nieco, choć równie romantyczny charakter ma płótno
tego samego autora Algierskie kobiety.
Amfilada sal, gdzie prezentowane są dzieła malarstwa włoskiego i francuskiego kończy się perspektywą, którą zamyka jedno z najbardziej znanych dzieł, prezentowanych w Luwrze: grecka rzeźba Nike z Samotraki. Jest to pochodząca z ok. 190 r. p.n.e. kamienna rzeźba, zdobiąca dziób okrętu, odnaleziona w 1863 r. na egejskiej wyspie Samotraka, upamiętniająca zwycięstwo armii rodyjskiej. Rzeźbę – w niekompletnych fragmentach – odnalazł archeolog Champoiseau. W prawie 90 lat później, w 1950 r. odnaleziono dłoń Nike. Jest eksponowana obok, na niewielkim postumencie.
Za posągiem Nike z Samotraki w prawo odchodzi Galeria Apollina (dekorowana przez Le Bruna i Delacroix, którego fresk Apollo walczący z pytonem dał nazwę galerii), gdzie prezentowane są przedmioty sztuki użytkowej, biżuteria i klejnoty królewskie, a wśród nich 140-karatowy diament Regent (kupiony przez następcę tronu w 1717 r.), który niegdyś zdobił koronę Ludwika XV, szpadę Pierwszego Konsula i diadem cesarzowej Eugenii. W kolekcji znajdują się również 107-karatowy rubin Côte de Bretagne, różowy diament Hortensja, klejnoty królowej Amelii i cesarzowej Eugenii. Unikatowy charakter ma kolekcja usytuowanego wprost za Nike skarbca Boscoreale (Trésor de Boscoreale) – monet, złotej i srebrnej biżuterii, odnalezionych w jednej z willi rzymskich w Pompejach, zniszczonych w czasie wybuchu Wezuwiusza w 79 r. n.e.
Dalej na wprost, już w skrzydle Sully, zwiedzamy zajmującą kilka sal Galerię Markiza Campany. Kolekcja tego miłośnika sztuki antycznej została zakupiona przez Napoleona III w 1861 r. i umieszczona w Luwrze. Zawiera ona przede wszystkim przepięknie zdobione wazy greckie. Następne pomieszczenia zajmuje bogaty dział starożytności egipskich, obok British Museum i Muzeum Kairskiego największy na świecie i o ogromnych tradycjach, wywodzących się z czasów Denona i Champoliona, twórców światowej egiptologii. Co prawda, najbardziej znane dzieła sztuki egipskiej znajdują się w Berlinie – głowa Nefretete i Kairze – złota maska Tutankchamona, ale paryskie zbiory są może najbardziej kompletne pod względem zarówno rodzajów, jak i okresów historycznych. Luwr szczyci się m.in. posiadaniem steli króla Uadżi, z epoki tynickiej, a więc czasów zapoczątkowujących historyczne dzieje Egiptu, kilkoma wspaniałymi zabytkami z okresu Starego Państwa (m.in. statuetki z III dynastii, posąg pisarza z Sakkara, z V dynastii), regaliami faraona Ramzesa II, zwanego Wielkim, wieloma obiektami ze Średniego i Nowego Państwa. W kolekcji są autentyczne mastaby, czyli grobowce ze Starego Państwa, sarkofagi z Nowego Państwa, ceramika, ozdoby, papirusy, biżuteria, nawet zabawki. Jednym z największych dzieł jest posąg sfinksa z Tanis, wykonanego z różowego granitu, liczący niemal 5 metrów długości, jednym z najmniejszych – dwucentymetrowa figurka krokodyla. Obydwa wykonano z jednakową precyzją.
Północne skrzydło części Sully i skrzydło Richelieu na tym piętrze przeznaczone są na prezentację zbiorów sztuki użytkowej, mebli, wyposażenia wnętrz, przeważnie autentyków zachowanych in situ z czasów II Cesarstwa. Po obejrzeniu zbiorów dochodzimy do kawiarni, koło której ruchome schody wywożą nas na II piętro, gdzie ulokowane są najbogatsze zbiory malarstwa francuskiego (głównie mniejsze formaty) oraz duża kolekcja malarstwa flamandzkiego, niderlandzkiego i niemieckiego.
Rozpoczynamy długą wędrówkę przez 73 sale (!) ulokowane najpierw w skrzydle Richelieu, potem Sully, potem znowu Richelieu. Warto trzymaæ się numeracji i kierunku zwiedzania (sens de la visite), bo to jedyna szansa, że zwiedzimy mniej więcej wszystko i nie opuścimy niczego ważnego. W sali pierwszej warto zobaczyæ pierwszy francuski obraz sztalugowy – pochodzący z 1350 r. anonimowy portret Jana Dobrego, przyszłego króla Francji. Sztukę XV wieku najpiękniej reprezentuje Pietà z Villeneuve-les-Avignon Enguerranda Quartona. W salach, prezentujących dzieła XVI-wieczne, na pewno nie przegapimy portretu króla Franciszka I, autorstwa Jeana Cloudeta oraz anonimowych obrazów malarskiej Szkoły z Fontainebleau, gdzie pięknie pokazane są piękne kochanki królewskie – przyjaciółka Henryka II Diana de Poitiers (Diana na polowaniu) i Henryka IV Gabriella d’Estrées (Gabriella d’Estrées w kąpieli z jedną ze swych sióstr, prawdopodobnie księżną Villars). Wśród dzieł XVII-wieku zobaczymy dużą kolekcję prac największego klasyka malarstwa francuskiego, Nicolasa Poussina, wśród których najczęściej reprodukowane i najbardziej charakterystyczne są płótna Pasterze z Arkadii (zwane także Et in Arcadia ego...), Cztery pory roku oraz Święta rodzina.
W kolejnych salach, poświęconych malarstwu XVII wieku, odnajdziemy dzieła “oficjalnych” artystów, którymi lubił otaczaæ się “Król-Słońce” – Ludwik XIV, przede wszystkim Charlesa Le Bruna i Eustache Le Sueura. Obydwaj słynęli przede wszystkim z “Majów”, czyli obrazów, ofiarowywanych świątyniom paryskim przez rozmaite cechy, z okazji 1 Maja – Święta Józefa Robotnika. Wśród dzieł świeckich Le Bruna zwraca się uwagę przede wszystkim na hieratyczny Portret kanclerza Séguiera. Opodal – słynne dzieło Georgesa de la Tour Szuler z asem karo, albo Gra w karty.
XVIII wiek w malarstwie francuskim to początek rokoko – stylu, za autora którego uchodzi Antoine Watteau. Jego najbardziej znanym obrazem, stanowiącym do dziś zagadkę i temat rozmaitych komentarzy, jest Odjazd na Cyterę, ukazujący tłum przeróżnych postaci, wybierających się na legendarną wyspę miłości. Obok – niemniej znany Gilles, inaczej zwany Pierrotem. Z tego samego okresu pochodzą sceny polowań Jeana-Franç ois de Troya i Carla Van Loo. Do podobnej tematyki, ale w zupełnie inny sposób nawiązuje twórczość innego XVIII-wiecznego mistrza, François Bouchera, którego Diana po kąpieli stanowi arcydzieło gatunku. Portret Markizy de Pompadour Quentina de la Tour, obraz, przedstawiający Madame de Sorquainville autorstwa Jeana-Baptiste Perronneau i Portret madame Trudaine przypominają, że malarze nie zajmowali się tylko antykiem. Świadczy o tym także szokujące pewno w tamtej epoce dzieło Jeana-Honoré Fragonarda Kąpiące się. Poza pięknie pokazanymi figurami kobiet i scenami polowań, XVIII wiek przynosi w malarstwie wiele pięknych przedstawień martwej natury, spośród których najbardziej znana jest trochę niesamowita Raja Jeana-Baptiste Siméona Chardina.
Kolekcję malarstwa pierwszej połowy XIX wieku (druga połowa tamtego stulecia w malarstwie pokazywana jest w Muzeum d’Orsay) otwiera sala poświęcona dziełom Pierre Paula Prud’hona, spośród których warto zwróciæ uwagę na Wenus w kąpieli. Ten sam motyw, ale w innej scenerii prezentuje Jean-Auguste-Dominique Ingres w swej Tureckiej łaźni. Wśród dzieł Ingresa i Delacroix znajdziemy motywy, znane już z dużych formatów (prezentowanych na I piętrze), tu będące replikami lub szkicami. W sali Delacroix na pewno spostrzeżemy znany i wielokrotnie reprodukowany portret Fryderyka Chopina. Autor Tratwy Meduzy, Théodor Géricault w sali małych formatów reprezentowany jest także przez kilka dzieł, spośród których szczególną maestrią odznaczają się Derby w Epsom. Prace Corota, Hipolita Flandrina i późne dzieła Delacroix przenoszą nas już na granicę impresjonizmu.
Zwiedzając dział malarstwa francuskiego robimy niemal kółko po dwóch skrzydłach Luwru, na koniec musimy znaleźć się z powrotem w sali nr 3 i wejść do działu, zatytułowanego Les écoles du Nord. Wracamy do średniowiecza, ale zarazem wkraczamy w zupełnie inny świat, niż prezentowało poznane przed chwilą malarstwo francuskie. Przed nami dzieła mistrzów flamandzkich, niderlandzkich i niemieckich.
Okres najwcześniejszy, z początków XV wieku, reprezentują dzieła Jana van Eycka, a przede wszystkim Madonna kanclerza Rolina. Już tutaj widzimy charakterystyczne dla tej szkoły mistrzostwo w oddawaniu najdrobniejszych szczegółów architektury i krajobrazu. To, obok dramatycznego niekiedy wyrazu poszczególnych postaci i subtelnego operowania światłem towarzyszy
ć nam będzie niemal we wszystkich salach szkoły północnej. Wśród wczesnych Flamandów zwrócimy jeszcze z pewnością uwagę na prace Rogera Van der Waydena (m.in. Zwiastowanie) oraz Hansa Memlinga (Tryptyk Zmartwychwstania oraz Portret starej kobiety). Obok jeden z najbardziej znanych obrazów epoki – Statek szaleńców Hieronima Boscha.W bocznych salach umieszczono niektóre dzieła szkoły niemieckiej, wśród nich wielkie gwiazdy: Portret Erazma z Rotterdamu Hansa Holbeina młodszego, Portret Magdaleny Luther Łukasza Cranacha starszego, Autoportret Albrechta Dürera.
Po przeciwnej stronie, również w bocznym pomieszczeniu, znajdziemy sławne dzieło Pietera Bruegela starszego Żebracy i anonimowy obraz z XVI wieku Lot i jego córki.
Mijając kolejne prace w XVI i XVII wieku dochodzimy wreszcie do obrazów, malowanych przez mistrza baroku Pietera Paula Rubensa. Jednym z najbardziej znanych jest Kiermasz. Okrągłe kształty skąpo ubranych kobiet, bogactwo szczegółów, chętnie prezentowane odniesienia do antyku – wszystko to najpełniej zaprezentowane zostało w cyklu 24 wielkich obrazów, malowanych na zamówienie Marii Medycejskiej i przeznaczonych dla Pałacu Luksemburskiego. Po odzyskaniu dla celów muzealnych skrzydła Richelieu, stworzono dla nich specjalną galerię w Luwrze. Za galerią Medici, po prawej stronie, odnajdziemy prace ucznia Rubensa, Jacoba Jordaensa, a wśród nich Chrystus, wypędzający kupców ze świątyni i rewelacyjni Czterej ewangeliści. W środkowych salach XVII-wieczne dzieła flandryjskie, w tym prace Antona van Dycka, z najbardziej znanym portretem Karola I, króla Anglii.
Paradę mistrzów holenderskich XVII wieku otwiera słynna Cyganka Fransa Halsa, a kontynuują dzieła Jana Van Goyena i Jacoba Ruisdaela. No i wreszcie to, na co czekają zwykle zwiedzający: mistrzowskie płótna Rembrandta. Harmenszoon Rembrandt van Rijn ma w Luwrze osobną salę, ale już nieco wcześniej pokazane są jego pojedyncze dzieła. Najwięcej osób gromadzi się przy obrazie Bethsabe w kąpieli, Pielgrzymi w Emmaus i przy słynnym Autoportrecie przy sztalugach. Warto nie przegapić przepięknego Św. Mateusza z aniołem, a na pewno zaszokuje nas swoim naturalizmem Rzeźnia.
W ostatnich salach Szkół Północnych prezentowani są “mali mistrzowie holenderscy”, wśród których jest też mistrz wielki, którego dwa arcydzieła Luwr wystawia na widok publiczny: Jan Vermeer z Delft i jego Astronom oraz Koronczarka.
Schodzimy na parter schodami Escalier Lefuel, pozostając w skrzydle Richelieu. Zwiedzimy teraz dział rzeźby francuskiej, gdzie warto zwróciæ szczególną uwagę na gotycki nagrobek seneszela Burgundii Philippe Pota, w którym postaæ zmarłego dostojnika spoczywająca na marach jest dźwigana przez osiem realistycznie przedstawionych postaci zakapturzonych mnichów. Niezwykle do dziś nowoczesną rzeźbę wykonał Antoine le Moiturier dla opactwa w Citeaux. W dziale rzeźb renesansowych szczególnie piękne są zdobienia autorstwa rzeźbiarza z czasów króla Franciszka I – Jeana Goujon. Przechodzimy teraz do galerii rzeźby monumentalnej, usytuowanej na dwóch krytych dziedzińcach wewnętrznych skrzydła Richelieu, doskonale zresztą widocznych z górnych pięter ekspozycji. Przejdźmy najpierw do dziedzińca zachodniego, nazywanego Cour Marly – od wspaniałej rzeźby Konie z Marly Guillaume Coustou, przeniesionej z parku w dawnej siedzibie królewskiej w zamku Marly. Tu znajduje się oryginał, zaś kopia stoi u wejścia na Champs-Élysées z Place de la Concorde. Kilka innych rzeźb pomnikowych (w tym m.in. Sława królewska Antoine Coysevoxa) pochodzi z epoki Ludwika XIV. Pomiędzy dwoma dziedzińcami mieści się Krypta Girardona, gdzie przede wszystkim zobaczymy konny pomnik Króla-Słońce, autorstwa François Girardona – będący zmniejszoną kopią dzieła, które zdobiło niegdyś plac Vendôme. Przechodzimy na dziedziniec Pugeta, biorący swą nazwę od znakomitego artysty z Marsylii Pierre Pugeta – malarza, architekta i znakomitego rzeźbiarza, jednego z największych w XVII w. Największe wrażenie robi Milon z Krotonu, rzeźba przedstawiająca starzejącego się greckiego siłacza z ręką uwięzioną w pniu drzewa, atakowanego przez lwa, niegdyś zdobiąca wejście do głównej alei ogrodów wersalskich. Tego samego autorstwa jest dynamiczny Herkules galijski. Do dziedzińca Pugeta przylegają sale, gdzie prezentowane są dzieła rzeźbiarzy XVIII i XIX w., m.in. Houdona, Pigalle’a, Pradiera i Rude’a.
Przechodzimy teraz do jednego z najlepiej urządzonych i najsławniejszych działów Luwru – działu Starożytnego Wschodu. Z górnej części dziedzińca Pugeta skręcamy w prawo i w pierwszej sali napotykamy na “Stelę Sępów” z Girsu w Iraku. To jeden z najstarszych dokumentów historycznych, pochodzący z ok. r. 2450 p.n.e. przedstawiający zwycięstwo sumeryjskiego króla Lagaszu, Eanatuma, nad sąsiednim miastem Umma. Obok zabytki syryjskie – m.in. posążek zarządcy pałacu Ebih-ila z 2400 r. p.n.e. z miasta Mari i akadyjskie, a wśród nich stela króla Naram-Sina z 2250 r. p.n.e. i figura księcia Gudei z Lagaszu. W sali nr 3 zobaczymy najsłynniejszy zabytek babiloński – wysoką na 2,5 m stelę z czarnego bazaltu, zwaną Kodeksem Hammurabiego. To najstarszy zachowany do dziś, pochodzący z XVIII w. p.n.e. zbiór przepisów prawnych, ozdobiony wizerunkami króla Hammurabiego i boga Szamasza, zawierający 282 artykuły prawne, znane ze swej surowości (Oko za oko, ząb za ząb), wypisane w klinowym piśmie akadyjskim. Środkową część ekspozycji w tej części skrzydła Richelieu zajmuje sala nr 4, gdzie prezentowana jest częściowa rekonstrukcja pałacu króla Sargona II w Chorsabadzie (dawny Dűr-Szarukîn niedaleko Niniwy, w północnej części dzisiejszego Iraku) z VIII w. p.n.e. Uwagę zwiedzających zwracają przede wszystkim skrzydlate byki z ludzkimi twarzami, w pałacu Sargona strzegące wejścia przed złymi duchami. Warto zauważyæ , że przedstawiono je z pięcioma nogami, co ma sprawiaæ wrażenie ruchu. W sąsiednich salach prezentowane są inne, mniej spektakularne zabytki dawnej Mezopotamii i Persji, spośród których najstarsze pochodzą aż z V tysiąclecia p.n.e.
Schodami Colberta schodzimy najpierw na antresolę, gdzie eksponowana jest sztuka islamu, a następnie na najniższy poziom, gdzie idąc w kierunku skrzydła Sully można zwiedzić wystawę, prezentującą najstarszą część Luwru – fortecę z czasów Filipa Augusta.
Po wycieczce wracamy do Holu Napoleona, pod szklaną piramidą. Tutaj możemy skorzysta
ć z niezłej kuchni restauracji “Le Grand Louvre”, w kilku stoiskach księgarskich wyposażyć się w albumy, przewodniki (w tym multimedialny), wysokiej jakości i niedrogie reprodukcje głównych dzieł.Schodami ruchomymi wyjeżdżamy na górny poziom piramidy Pei i wychodzimy na Dziedziniec Napoleona. Spacer przez Ogrody Tuileries na Plac Zgody będzie dobrym zakończeniem “muzealnego” dnia.
đ Dalej
đ Powrót do spisu treści