Polecane video

Ciekawe video

Warto oglądnąć

tu jesteś:   Strona główna

KONTEMPLACJA IKONY - MARYJA

W sztuce ikonografii obraz, w który możemy się wpatrywać, ma nam powiadać o słowach Pisma świętego. Stąd przyjmuje się, że ikon się nie maluje, ale „pisze”. Wpatrując się w wizerunek przedstawiony na ikonie możemy otworzyć się na działanie łaski Bożej i odkrywać drogę do zbawienia.

 

 


W centrum ikony znajduje się wizerunek Maryi. Zajmuje on najwięcej miejsca i pierwsze spojrzenia kierują się na Jej postać. Tak jakby Ona miała być kimś ważnym, na którym ma się skupić cała nasza uwaga. Ta „ważność” zostaje osłabiona, gdy zauważymy, że Matka Boża wskazuje ręką na Dzieciątko Jezus, które jest wkomponowane w lewą część ikony.

            Twarz Matki Najświętszej nie ma zachowanej proporcji elementów. Wydawać by się mogło, że to pewne niedopatrzenie twórcy, ale spróbujmy przyglądnąć się temu bliżej:

            OCZY – są duże, zupełnie nieproporcjonalne do całości, skupione i równocześnie pozbawione wyrazu złości czy radości. To jak gdyby oczy kontemplatyka wpatrzonego w swego Boga. Jezus w Ewangelii św. Mateusza mówi o tym, że nasze oczy oraz to jak patrzymy decyduje o naszej przynależności do Boga. Mówi to w kontekście ludzkiej chęci gromadzenia majątku i ciągłej potrzeby „urządzania” sobie życia.

            „Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

             Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie , jest ciemnością, jakże wielka to ciemność.

            Nikt nie może dwom panom służyć. Bo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie” Mt. 6. 20-24

Oczy Maryi wyrażają spokój i opanowanie. Są lekko przymrużone i rozjaśnione od środka przebłyskami światła. Jakby chciały pokazać nie tylko skupienie i kontemplację, ale równocześnie zdecydowaną czystość spojrzenia. Kogoś o takim spojrzeniu nie można niczym przerazić, bo pokłada ufność w Bogu, ani nie można szantażować, bo ma czyste sumienie. To dla nas wzór spojrzenia, dzięki któremu, można osiągnąć spokój ducha w drodze do szczęścia wiecznego.

USTA – w odróżnieniu od oczu są bardzo małe. W tradycji żydowskiej, a później też i chrześcijańskiej duże usta symbolizowały oszczercę i grzesznika, dlatego w ikonografii usta świętych przedstawiano w dużo mniejszych rozmiarach. Tutaj usta Maryi jakby chciały zachęcać do milczenia i roztropnego mówienia. Jak przyglądniemy się naszemu życiu, to na pewno zauważymy, że najwięcej wrogów i pomyłek „dorobiliśmy się” nie przez czyny, ale przez słowa. „Uderzenie rózgi wywołuje sińce, uderzenie języka łamie kości. Wielu padło od ostrza  miecza, ale nie tylu co od języka.” Syr. 28. 17n. A co na to Ewangelia?

„Przecież z obfitości serca mówią usta. Dobry człowiek z dobrego skarbca dobywa dobre rzeczy, a zły człowiek ze złego skarbca dobywa złe rzeczy. A powiadam wam z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.” Mt.12. 34 – 37

NOS – nie jest ani mały, ani delikatny. Jest wydłużony, a jego szerokość w dolnej części jest prawie taka sama, jak szerokość ust. Smukłość twarzy, jej łagodne rysy i ten charakterystyczny nos, mają najwyraźniej podkreślać pochodzenie Matki Bożej z narodu żydowskiego. Podobnie ma się rzecz ze „ŚNIADĄ CERĄ”. Pierwotnie jak mówią historycy sztuki, kolor był dużo jaśniejszy niż obecnie, jednak wraz z upływem czasu zaczął ciemnieć. Może autorowi ikony zależało również na tym, żeby w sposób szczególny zaznaczyć, że Maryja jest tą najdoskonalszą Oblubienicą Boga.

„Śniada jestem, lecz piękna,

Córki jerozolimskie,

 Jak namioty Kedaru,

Jak zasłony Szalma.”Pnp 1.5

BLIZNY – bardzo wyraźne „szramy” na prawym policzku Matki Najświętszej, to jak wiemy pozostałości po bandyckiej kradzieży jeszcze za czasów króla Jagiełły. Żadna inna ikona na świecie nie ma uszkodzenia dokonanego przez złodziei, które zamiast szpecić dodaje jej uroku. Blizna na policzku, to od wieków pewien znak przebytego cierpienia i równocześnie dowód doświadczenia w walce. To swego rodzaju symbol skutków grzechów. Konsekwencji, które my musimy doświadczać we własnym życiu, próbując się wyzwolić ze zranień i uczuć, które nami rządzą oraz tego, że każdy grzech rani miłość Bożą do nas.

DŁOŃ – wskazująca na Jezusa jest lekko zgięta i robi wrażenie grubawej. Takie dłonie mają tylko ludzie pracujący fizycznie. Smukłość i delikatność zostaje bezlitośnie niszczona przez mozolną, codzienną pracę.

OBLICZE Maryi w sensie całościowym wyraża pewien spokój i opanowanie. To jak gdyby nawiązanie do poglądów filozoficznych, jakie panowały w tym czasie w świecie antycznym. „Starożytni oceniali doktrynę filozofów (np. Arystypa) po spokoju, jaki zachowywali, gdy znaleźli się w trudnym położeniu. Prawdziwy filozof, który żył w zgodzie ze swą nauką, zachowywał spokój podczas groźnej burzy na morzu (np. Pyron Sceptyk), zaś fałszywi prorocy (jak Peregrinus) tracili panowanie nad sobą.” („Komentarz do Nowego Testamentu”, Vocatio 2000, str. 303). Maryja wskazując ręką na Jezusa zachowuje spokój, tak jakby chciała pokazać, w kim tak na prawdę trzeba pokładać ufność.

„Chociażby stanął przeciw mnie obóz,

 Moje serce bać się nie będzie;

Choćby wybuchła przeciw mnie wojna,

Nawet wtedy będę pełen ufności” Ps. 27. 3

Ustawienie twarzy Matki Bożej na wprost, jej opanowanie i wyraźne wskazywanie na Dzieciątko Jezus, może w pierwszej chwili robić wrażenie, że chce zwrócić uwagę na kogoś, komu chce jedynie oddać szacunek i nic więcej. Jednak to wrażenie znika, gdy zobaczymy Matkę obejmującą swoje Dziecko i równocześnie obejmujące je swoim płaszczem. Kolor wewnętrznej strony płaszcza – purpurowy, również nie jest tu bez znaczenia. W ikonografii oznacza godność królewską.

Maryja nie tylko gestem mądrościowym wskazuje na Jezusa, ale również matczynym objęciem i okryciem płaszcza chce zaświadczyć o królewskim pochodzeniu Jej Syna.

O. Euzebiusz Grądalski OSPPE


 
powrót

    ilość wyświetleń 2246
125381 odwiedzin od 2011-09-28     1999-2018 © MATinternet Zakopane :: Powered by AntCms